piątek, 13 października 2017

46) Pierwsze LPS

Cześć!
Jak Wam minął tydzień? Mi genialnie! Poza tym, że dostałam trzy dwójki (matma i takie pierdoły z W-F :/) to było serio super. Znalazłam miłość... Wcześniej go nie dostrzegałam, ale to już było dawno... Ach... masło orzechowe, KOCHAM CIĘ całym sercem! Najlepsze kanapki są tylko z TOBĄ ღ

Ekheekhem (kaszel)... Pomijając ten jakże 'maślany szczegół', robiłam dzisiaj projekt z angielskiego i... umieściłam w nim ElaineLPS!
Mięliśmy zrobić na komputerze projekt naszej strony ''About Me''. Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi, polecam zajrzeć na sam dół mojego bloga - mam tam takie coś tylko w języku polskim :) Oprócz sklecenia podstawowych zdań o sobie musieliśmy także zadbać o stronę graficzną oraz dodać zakładkę ''Friends''. Kogo dodałam do przyjaciół? A no właśnie Elaine i Olivera Sykes. Chciałam jeszcze dać Igę2000, ale w internecie nie ma już jej zdjęć :C

Dobra, koniec tego mojego bredzenia. Dzisiaj jest przewidziany wpis o ''pierwszych LPS''. Nie chodzi mi tu oczywiście o G1, ale o np. pierwszego LPS'ka Sparkle, Walkables, Fuzzy itd. Nie jasno się wyraziłam? Dnia dzisiejszego przedstawię Wam pierwsze wyprodukowane Petki z określonych serii.

Bardzo, bardzo długo szukałam tych informacji. Jeszcze na początku mi się usunęły... ☠

Myślę, iż będzie dość ciekawie - obalę przy okazji parę mitów.
No to co? Startujemy!

PIERWSZY WYPRODUKOWANY LITTLEST PET SHOP
Chihuahua #1

              
                             
Chyba tego pana wszyscy znają :3 Tak, jest to pierwszy Petek wypuszczony do sprzedaży przez firmę Hasbro. Pochodzi on z 2004 roku, czyli aktualnie ma 13 lat. Można było kupić go w pojedynczych zestawach (Singles), w opakowaniu z dodatkiem mopsa #2 albo samego z garstką akcesoriów. Jest to jedyny Chihuahua takiego kształtu.

PIERWSZY LPS SPARKLE
Zefirek #397
Niestety, ale muszę obalić powszechną teorię mówiącą, że Maine Coon #626 był pierwszym brokatowym Littlest'em. Tak naprawdę na to miano zasługuje zefirek #397. Został on wyprodukowany w 2007 roku, a występował w Multi Pack'ach Pets Around The World (Zwierzęta z Całego Świata). Zestawy te był dostępny tylko w linii sklepów Target.

PIERWSZY FUZZY LPS
Terier Szkocki #315
                                
         

Oto i pierwszy futrzany Petek. Czyż nie jest słodki? Był on bonusem do Round N Round Pet Town (Okrągłe Miasteczko), który był dostępny w sklepach Sam's, natomiast otrzymał też swój prywatny, przenośny zestaw. Nabyć go można było w 2007 roku.

PIERWSZY WALKABLE LPS
Pręgowiec #2111
                                 
 Jakby ktoś nie wiedział, co to pręgowiec *klik!*. Jest to pierwszy chodzący Littlest. Wywodzi się z zestawu Magic Motion Tree House (Magiczny, Ruszający się Domek na Drzewie), z roku 2010. Był on dostępny z dodatkiem bonusów dla sklepów Walmart oraz w formie klasycznej. Dziesięć Petków po naszym gryzoniu oficjalnie ruszyła seria Walkables.

PIERWSZA FAIRY
Wróżka #2676
Tutaj mamy pierwszego elfa/wróżkę. Jest ona z pakietu Spellbound Celebration, co w wolnym tłumaczeniu znaczy Świętowanie Uroczystości. W sklepach mogliśmy ją zobaczyć już w 2012 roku. Szkoda, że 'skrzydłacze' wycofali tak jak G2... Ja je naprawdę lubiłam :(

PIERWSZY LPS G3
Mysz #2684
Jak to ktoś napisał w komentarzu pod Historią LPS - od generacji 3 zaczęło się piekło Littlest'ów. Ta myszka jest pierwszym na świecie przedstawicielem ów klanu. Sprzedawana była wraz ze swoim kolegą, konikiem #2685 w podwójnych zestawach Totally Talented (Całkowicie Utalentowani). Można je było zdobyć w 2012 roku. Pamiętam jak na zielonej szkole sprawiłam sobie coś z tej linii ;D

PIERWSZY LPS G4
Loris #3650
Ssak z rodziny lorisowatych - pierwszy G4. Pochodzi on z 2015 roku, z pojedynczych opakowań. Jego imię nadane przez Hasbro to Bisa Kawaku. Za jednym razem - jest to również pierwszy Petek włączony do aplikacji Your World. Ma dziwne oczy :P

PIERWSZY POP LPS
Shorthair #5




Nie mogło zabraknąć wzmianki o POP'ach. Przecież to LPS'owe 'fejmy' XD. Pierwszym okazem tej iście szlacheckiej, Petkowej rodzinki jest... moja Angelika (znana jako Izumi)! Każdy się raczej tego spodziewał :/ Ślicznotka ta pochodzi z 2004 roku, z początków Littlest Pet Shop - jest w moim wieku! Była dostępna w serio wielu pakietach, a upgrade'owali ją aż trzy razy - istnieje w wersji z dziurką, szarym magnesem oraz czerwonym.

PIERWSZY LPS Z DZIURKĄ
Shorthair #792
Heh, kolejny Short - tym razem pierwszy bez magnesu. Ta dama (?) była bonusem do zestawu Pets Only Clubhouse (Domowy Klub dla Zwierząt), można go było nabyć tylko w sklepach Sam's. Wywodzi się z 2008 roku - w 2018 będzie obchodzić swoje dziesiąte urodziny :)

PIERWSZY DECO PET
Bokser #NO
Co tu mówić? Pierwszy Deco Pet. Bokser. Naprawdę milusi :3 Naturalnie jest on duużo większy od normalnego LPS'ka. Mięliście możliwość jego zakupu w 2008 roku.

PIERWSZY DOMEK LPS
Little Lovin' Pet Playhouse (w Polsce nazywany też ''Domek Akwarium'')
Nie jestem w 100% pewna, iż ten pakiet był pierwszym domkiem, natomiast jedno jest pewne - jest on dość stary (jak na zabawkę). Został on wypuszczony w 2006 roku, czyli dokładnie jedenaście lat temu. Szmat czasu... Ten domek może być starszy od niektórych kolekcjonerów!

Źródła:
http://lps.wikia.com
http://nicole-mysite.blogspot.com/
https://lpsmerch.com/


Mam nadzieję, że przynajmniej odrobinkę zaciekawiłam Was tą notką-kotką. Jednakże, to jest już koniec, nie ma już nic... Macie, któreś z tych LPS? Pochwalcie się! Niedługo wpis z Listą Świąteczną :3

Bądźcie zdrów,
zdobywajcie przyjaciół,

do napisania,
no i cześśśś^^
~GalaxisLPS


niedziela, 8 października 2017

45) Legendy LPS'owych blogów

Hej :3
Dzisiaj miałam naprawdę produktywny dzień. Nie dość, że skończyłam montować i wrzuciłam na YT dwunasty Shopping, to pouczyłam się matmy, chemii i przypomniałam sobie, o co chodzi z tymi całymi imiesłowami. Z tego wszystkiego, starczyły mi jeszcze dwie godziny na napisanie notki. Nie no, Galaxis szacun B)

Poza nawałem powyższych obowiązków; dnia dzisiejszego zjadłam także prawdziwą papieską kremówkę oraz odwiedziłam moją lokalną Palmiarnię Gliwicką. Strzeliłam tam kilka fotek. Jedną z nich możecie zobaczyć na moim instagramie :) Jestem z niej serio zadowolona. Tak swoją drogą - pamiętacie Koka?

W ten jakże sympatyczny, niedzielny wieczór chciałabym rozpatrzyć inne blogi o LPS. Jednak nie byle jakie! O nie, nie! Zajmiemy się przeglądem (moim zdaniem) największych legend Littlest Pet Shop'owego internetu! Które nie są już aktywne...
Miałam poruszyć to zagadnienie już w wakacje, natomiast cóż... zapomniało mi się XD. Co ja poradzę? Jestem tylko dzieckiem.

Myślę, iż odpowiednią formą dzisiejszego wpisu-lisu będzie TOP 5. Przygotowałam akurat pięć (moim zdaniem) genialnych blogów, więc wydaje mi się, że ten format będzie idealny.

Zaczynajmy!

Miejsce 5: Miasto LPS
▶ http://miasto-lps.blogspot.com/
Achhh Petpoint... Zdecydowanie jeden z najlepszych Petkowych blogów. Pierwszy wpis ukazał się 26 lipca 2012 roku, a ostatni 1 stycznia 2015 (w moje urodzinki :p). Dzisiaj, czyli 8 października 2017 roku, liczy on 58326 wyświetleń.
Petpoint zdecydowanie wybiła się na opowiadaniu ''Blythe Zabójczyni'', natomiast w zakładce 'Popularne posty' możemy dostrzec też inne perełki.
Gdy miałam około dziesięć lat i blog ten był jeszcze [chyba] aktywny, za bardzo mi się nie podobał. Nie wiem dlaczego. Dopiero jakiś czas temu powtórnie tam zajrzałam i... nie zawiodłam się. Jest moc!! Smutne jest dla mnie to, iż Julka odeszła bez pożegnania. Dup! - i po prostu jej nie ma. Pisała dość nieregularnie, ale raczej nie jest to powód by zniknąć bez śladu. Rozumiem, że mogła mieć inne sprawy na głowie, jednakże to pół godziny w przeciągu dwóch lat jest małe jak kurde zooplankton.

Nagłówek:

Miejsce 4: ☃ Winter on kochane-lps!
▶ http://kochane-lps.blog.onet.pl/
O Jezuuu... Tutaj przesiedziałam ok. 1/10 wakacji! 
Klaudia zakończyła internetową działalność 8 maja 2012 roku. Nie powiem, kiedy zaczęła, ponieważ Winter on nie posiada archiwum bloga, a ma ponad czterysta wpisów... Komu by się chciało lecieć kursorem aż tak daleko?
Zakończenie tego bloga było bardziej tragiczne od Miasta LPS. Mianowicie - ostatnim wpisem jest ''A może zacząć od nowa...?''. Reaktywacja niestety nieudana. Prawie sześć lat czekam na kolejny post... Moim ulubionym był ten o unikatowej żyrawce :3 Krótki, ale fajniutki.
W 2018 Klaudiaxx skończy dwadzieścia lat. To takie przykre. Niestety - chcemy tego, czy nie, czas będzie płynął. Ehhh, kto buduje ze mną wehikuł czasu? Przeniesiemy się do ery G2 i Klaudii...

Nagłówek:
 [o ile się nie mylę]

Miejsce 3: Centrum Littlest Pet Shop
▶ http://july-lps.blogspot.com/
Ten blog jest raczej wszystkim znany. Uwielbiam styl pisania July. Ona ma w sobie 'to coś'. Oczywiście dostała ode mnie ogroomny plus - zakończyła działalność jak porządny człowiek. To mnie bardzo cieszy. Cieszy? Źle to ujęłam - raduje mnie to, że potrafiła sama o tym napisać - o, teraz lepiej.
Jula w 2018 skończy dziewiętnaście lat... Kolejny przystanek wehikułu...

Nagłówek:

Miejsce 2: Szary, prosty blog
Wiem, dobrze wiem, iż jest to blog tej samej osoby, jednak dla mnie są to dwa inne światy. Na Szarym, prostym blogu Julia była inna, była dzieckiem. Możliwe, że bardziej do mnie trafia, ponieważ tu ma około tyle lat, co ja teraz.  Heh, to był taki spontan. ''Ile LPS zmieści się na mechanicznym koniu?'' - aww, kocham!!! <3

Nagłówek:
brak

Miejsce 1: Moja Kolekcja Littlest Pet Shop
Cholera, jestem taka przewidywalna - jak mogło tu zabraknąć Igi2000?!
Tak, Suzana jest osobą, którą jednocześnie kocham i nienawidzę. Za co nienawidzę? Usunęła bloga! Usunęła kanał! Bez pożegnania! Powyższy link jest do strony czytającej archiwalne adresy URL. Oryginału nie ma. Jest to bardzo smutne. Jak to mówią - wszystko co dobre, szybko się kończy. Szybko? Iga prowadziła bloga cztery lata! Grubo, grubo. Ciekawe ile ja wytrzymam...
Nie będę się rozpisywać. Suzanie poświęciłam całą notkę numer cztery. Kto zainteresowany - zapraszam.

Nagłówek:

Okay, znacie już moje archiwalne najki. Z całego serduszka polecam zajrzeć <3333

----------------------------------------------

W sobotę byłam w kinie na ''My Little Pony Film''. Nie jestem fanką kucyków, natomiast moja koleżanka tak, a ja chciałam po prostu wyjść z domu. Nie powiem - był całkiem interesujący. Zawiodło mnie tylko to, że nie było tam samych kucyków, ale jakieś koty, ptaki... Nie będę spoilerować, sami zobaczcie! Dla zainteresowanych wklejam zwiastun:


7 października, czyli wtedy gdy byłam w kinie, w ów centrum handlowym był Krzysztof Ibisz! He he, żałuję, że nie spytałam ''Jaki jest Pana sposób na wieczną młodość??'' XD. Ciekawe co by odpowiedział.

Moi drodzy, to by było już na tyle. Życzę udanego tygodnia i duuużo czasu dla LPS. Ja również postaram się być bardziej regularna :)

Bądźcie zdrów,
zdobywajcie przyjaciół,
do napisania,
no i cześśśś!! ^^
~GalaxisLPS

poniedziałek, 2 października 2017

44) Rozkminy kolekcjonerów LPS

~Siemano!

Jezusie, teraz tak siedzę i patrzę - już za niedługo pięćdziesiąt notek! Woo... W sumie, zwracając uwagę na moją jakże ogromną nieregularność, publikowania czegokolwiek, nie wiem, czy jest to mało czy dużo. Nie oszukujmy się, 27 grudnia minie rok mojej blogowej działalności, a ja kuleję z postami... Śmiać się, czy płakać?

Dzisiejsza chronologia będzie następująca:
1. Krótki wstęp.
2. Główny temat.
3. Pierdoły z życia wzięte :)

No więc co? Tak jak schemat nakazuje - po prostu przejdźmy do sedna.

Z racji, iż jestem umysłem raczej filozoficznym, ostatnio bardzo dużo rozmyślałam. O czym? Oczywiście o LPS! Na wstępie, aby nie było żadnych wątpliwości - nie, nie chcę ich sprzedać/wyrzucić/spalić/oddać itd. Nie! Moje rozważania tyczą... z resztą sami zobaczycie XD.

Gdy patrzyłam na mój Petkowy Regał, w mojej głowie zrodziła się myśl - Wolałabyś, w tej chwili, dostać wszystkie Littlest Pet Shop świata, ale bez choćby jednego POP'a, czy dostać wszystkie POP'y bez żadnego normalsa?
Powiem szczerze, moim zdaniem jest to bardzo trudne pytanie. Możecie teraz mnie zacząć wyzywać, ale chyba zdecydowałabym się na popularne LPS. Dlaczego? Cena większości z nich jest wręcz kuriozalna, nie sądzę więc abym do końca mojego życia zdołała zdobyć przynajmniej połowę z nich. Niestety, jako osoba normalnej, polskiej klasy społecznej nie jestem w stanie pozwolić sobie na Pet Shop'a, kosztującego prawie, bądź nawet ponad pięćset złotych. Idealnym przykładem takowej figurki jest np. dog #636 albo Comic Con Kitty. Ajććććć, i tu zapędziłam się w kozi róg... A co z białym Golden Retriever'em?! Moim największym marzeniem! Przecież nie jest to POP!! A German Fuzzy?! Cholera jasna, jego to nigdy na oczy nie zobaczę, a co dopiero zdobędę! Obydwie strony mają swoje plusy. Gdyby ktoś, na serio, postawił mnie przed takim wyborem, nie spałabym chyba miesiąc, tylko myślała, myślała i myślała...

Następną rozkminą jest - Z rwącej rzeki ratowałabyś swojego najdroższego, czy najbardziej unikatowego LPS? Wpadłam na to myjąc się :'D
W zasadzie, najbardziej unikatowy Petek może być jednocześnie najdroższy. Ojej, cofam to. Ja za mojego bulldoga z Costco Carry dałam około dwadzieścia jeden złoty, a za mopsa piętnaście.
Hmm, również trudne pytanie. Najlepiej byłoby się pospieszyć i pobiec z odsieczą obydwóm. Naprawdę nie wiem. Z jednej strony - unikaty to błyszczące perełki naszych kolekcji, z drugiej - za najdroższego wyrzuciłabym kasę do rzeki. Dosłownie. Ehh... Po pierwsze - życie nauczyło mnie, że nie wrzuca się Pet Shop'ów do rzeki (przepraszam Kamila), po drugie... pognałabym za unikatem. Przepraszam, ale uni to uni :3

Gdyby śmiali się z Ciebie, wyzywali i obgadywali w szkole z powodu Littlest Pet Shop, zaprzestałabyś ich zbieranie? - Ja w swoim krótkim, trzynastoletnim życiu miałam taką sytuację. Dokładnie opisałam ją w notce szóstej. I co? Dalej tu jestem, piszę dla Was i nagrywam. Tamto zajście, co prawda, miało miejsce w mojej starej idiotycznej szkole. Zadałam sobie powyższe pytanie z uwagi na jej zmianę. Pozwolicie, że je up great'uje; Gdyby śmiali się z Ciebie, wyzywali i obgadywali w Twojej nowej szkole z powodu Littlest Pet Shop, zaprzestałabyś ich zbieranie?
Nie mogę jasno na to odpowiedzieć. Teraz krzyczałabym NIE, NIGDY W ŻYCIU, ale cóż... człowiek jest tylko człowiekiem i ma kruchą psychikę. Nie mam zielonego pojęcia, jak zareagowałabym na obelgi kierowane w moją stronę z powodu LPS. Może miałabym to w dupie? A może bym zaczęła mieć je w dupie? Stawiam jednak na posiadanie całego bożego świata głęboko gdzieś :) Petki mą pasją!!!!!!!

Ostatnie, trochę tragiczne - Byłabyś w stanie sprzedać swoje LPS, by uzyskać pieniądze na ciężką operację Twojej przyjaciółki?
Odpowiedź brzmi tak. Na miliard miliardów procent nie byłoby to łatwe, jednakże ludzie, przyjaciele są ważniejsi (przepraszam za wyrażenie) od pustego kawałku plastiku. Choć ja widzę w naszych ulubieńcach coś więcej, coś w rodzaju duszy, wolałabym żyć ze świadomością, że ktoś kogo kocham jest przy mnie, niż ze świadomością, iż 273 cośki stoją na półce koło łóżka. Takie życie... Niestety nigdy nie wiemy jak się potoczy :C

Na zakończenie wkleję zdjęcie jednej z moich nowych shorthair'ek:


Shopping już niebawem!

To co tam u mnie? A bdb ;3

Od czego by tu zacząć? Ostatnio zaczęłam oglądać anime. Jeżeli mam być dokładna to Another. Moim skromnym zdaniem jest to genialna produkcja! Jestem już na odcinku z parasolką! Wtajemniczeni wiedzą o co come on :)

W zeszłą niedzielę udałam się na Pola Umarłych (do ogrodu mojej babci xd) by nagrać ósmą część Magii Cienia. Wiecie co powiem? Zamiast niej nagrałam MV! A co jest najlepsze? Nie można go oglądać na telefonie -.- Rly. Głupie prawa autorskie! Dziewczyna od której brałam Nightcore nie miała tego nieudogodnienia. Sama jej film oglądałam na androidzie i wszystko było cacy! Ugh, widać, że Maryla Rodowicz mnie nie lubi...

↑↑Oto ten nieszczęsny teledysk.↑↑

Byłoby mi ogromnie miło, gdybyście obejrzeli ;D Długo nad nim siedziałam i... właściwie to nie wiem co.


Tutaj macie wszystkie figurki jakie wzięłam na plan ↑. Możecie zauważyć ekipę z Magii Cienia oraz parę nowych łupów. O nich, prawdopodobnie, będzie osobna nocia.

Na koniec wspomnę, że powolutku, stopniowo przechodzę na wegetarianizm. Mięso mnie brzydzi, a zabijanie zwierząt przeraża. Spokojnie - wiem czym zastąpić ów składniki odżywcze ;) Poza tym, (niestety) ale z zup gotowanych na kościach nie rezygnuję. Jak to mówi mój tata - ''Trochę porządnego mięsa też musi być.''.

Tym jakże bezmięsnym oraz zgapionym od Jacka Makarewicza akcentem, pragnę zakończyć dzisiejszy wpis-lis.

Do zobaczenia,
bądźcie zdrów,
zdobywajcie przyjaciół
i cześśśśś!
~GalaxisLPS

niedziela, 17 września 2017

43) One nam dają wsparcie 💪

~No witam, witam!

Nie było mnie tu aż dwa długie tygodnie... Trochę słabo. Ostatnio coś krucho u mnie ze systematycznością. Blog pustoszeje, YouTube również świeci nicością :C Miałam zamiar dzisiaj nagrać Shopping, jednakże los się temu kompletnie sprzeciwił - przygotowałam sobie wszystkie moje nowe LPS, dodatki oraz domek i... okazało się, że kamera jest rozładowana. Dobra, podłączyłam ją. Gdy było 100% musiałam nadrabiać zaległości szkolne z uwagi na moją piątkową nieobecność, wiecie, przeziębienie i te sprawy :P Później przyszła do mnie koleżanka, ponieważ zmieniam klasę (tak już na początku roku iksdi) i musiałyśmy porównać zrealizowany materiał, abym nie miała braków. Posiedziałyśmy, pośmiałyśmy się, było ogółem bardzo fajnie, ale godzinkę przed naszym spotkaniem dostałam niewyobrażalnej chrypy! Brzmiałam jak pociąg... Tak btw - któż chciałby oglądać pokazywanie PetShop'ków przez zepsutą lokomotywę XDD?

Dzisiejszy wpis-lis prawdopodobnie będzie ciut krótszy. Z góry chcę jeszcze przeprosić za moją, zapewne, koszmarną gramatykę. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, iż raczej większość przecinków oraz innych znaków interpunkcyjnych jest źle użyta. Sory - czytacie posta niedoszłego dyslektyka :'D

W tej notce porozmawiamy sobie na temat wsparcia, które dają nam Littlest Pet Shop. Myślę, iż wiecie, co mam na myśli.

Petki towarzyszyły mi praktycznie we wszystkich życiowych momentach - tych złych, tych dobrych oraz tych niemających większego znaczenia. Były ze mną prawie zawsze (nie biorąc pod uwagę lat 2011-2012, gdyż wtedy oddelegowałam je na około półtora roku do babci).

Swego czasu, dość dawno temu, byłam zapalonym kupcem magazynu ''Zakątek Zwierzątek''. Nie wiem, czy on dalej istnieje, jednakże był to oficjalny magazyn LPS. Ogólnie, jak w każdej prasie tego rodzaju, ludzie przysyłali listy, zdjęcia oraz króciutkie historie. Jak dziś pamiętam, że pewna dziewczynka wyznała, iż denerwuje się pierwszego dnia pierwszej klasy i, dla otuchy, zabierze ze sobą Peteczki na rozpoczęcie. Być może napisała tak, by brzmiało to lepiej, by znaleźć się w ''Zakątku Zwierzątek''... Szczerze - nie wiem i nigdy się tego nie dowiem, jedno jest jednak pewne - dla mnie jest to słodkie. Okay, wiem, iż Nasza Bohaterka szła do pierwszej pedałówy (podstawówki, gdyby ktoś nie zajarzył), jednakże, moim zdaniem, takowe postępowanie przedstawia wielką siłę Littlest'ów! Owa dziewczynka widziała w nich swoją ostoję, coś co ją uspokoi. Czy to nie jest piękne?

5 września 2017 roku rozpoczęłam naukę w nowej szkole, w klasie siódmej. Mimo, iż w porównaniu do Naszej Bohaterki, jestem dość 'stara', na rozpoczęcie również wzięłam LPS! Może to i śmieszne, ale mi na serio pomogło. Jestem osobą na pozór skrytą, nieśmiałą, natomiast świadomość, iż w mojej angielskiej torebeczce znajduje się jeden z moich ulubieńców, dodawała mi sił. Bardzo się denerwowałam. Przyznam, że początek roku był beznadziejny, lecz teraz, jak na razie, świetnie czuję się w tej sql! Jest (jak na razie) miliard razy lepsza od poprzedniej! Woo, oby tak dalej!

Zamieszczam Wam tu focię mojej towarzyszki - Plam. Ta taka dziwno-zielona plama to moja torebka. Uchwyciłam akurat moment wkładania do niej Plam.

Na osłodzenie tych dni przesiąkniętych nauką rzeczy, których i tak nigdy nie wykorzystacie, wstawię parę wakacyjnych zdjęć. Nie LPS'owych...

Nie raz pokazałam mordę w internecie, nie jest to dla mnie coś niewyobrażalnego, jednakże przyznam, iż wyszłam tu naprawdę niekorzystnie. Jestem osobą cholernie niefotogeniczną, zasłaniając więc ryj, oszczędzam Wam krwotoku gałek ocznych.

Tutaj troszkę oddalone :) Zdjęcie wykonała moja przyjaciółka, która mieszka w Anglii - ostatnie trzy tygodnie wakacji była w Polsce! Moja radość była nieskończona! Dostałam od niej cztery Petki, ale to już tak na marginesie xD

No i ostatnie zdjęcie. Ta ludzka kropka to ja, psia - Pusia, pies stojący najbliżej kadru - Kuleczka.

He he, nie ma jak zabawy na śląskich polach. Jakby ktoś pytał było genialnie. Strzeliłyśmy około dwustu fotek.... To zdecydowanie za dużo dla mojego Samsunga :'D

Ów notka-kotka jest króciutka... Co ja zrobię? Jak jesteś chory, jest ci wszystko jedno. Następną poświęcę na... - muszę najpierw wymyślić co (;

Do napisania,
no i cześśś^^
~GalaxisLPS

piątek, 1 września 2017

42) LPS który poruszył niebo i ziemię

~Selam!
Po drugiej stronie monitora oczywiście GalaxisLPS ;)

Wiecie co jest dzisiaj? Pierwszy września... A co to oznacza? Początek piekła... - szkoły, jakby ktoś nie zajarzył. Ugh, nawet nie mam kupionych zeszytów, o książki się nie martwię, ponieważ nieszczęsny rocznik siódmej klasy dostaje za darmo. Jak ja bym chciała iść do gimnazjum...

O pierdołach popiszę później, teraz zajmijmy się czymś ważniejszym.
A więc tak; mam nowego collie! Co prawda jest on u mnie już prawie miesiąc, jednakże dopiero teraz zebrałam w sobie siły na notkę.

Wygląda on tak:
Jak widzicie, ma na imię Tomasz, a jego numerek to #2452. Dobra, zwolnijmy troszkę! Dlaczego akurat Tomasz? Jak już wspominałam we wcześniejszych postach, będąc nowicjuszem w internetowym świecie LPS, często oglądałam Paulinkę Sob.  ̶N̶i̶e̶ ̶ś̶m̶i̶e̶j̶c̶i̶e̶ ̶s̶i̶ę̶!̶ ̶M̶i̶a̶ł̶a̶m̶ ̶d̶z̶i̶e̶s̶i̶ę̶ć̶ ̶l̶a̶t̶!̶ W jej najnowszym jak i ostatnim filmie pt. ''Ukryta Prawda'' wystąpiła właśnie ta figurka. Nosiła ona imię Tomasz. To chyba wszystko wyjaśnia. Hmm, myślę, iż nic już nie muszę dodawać.

-Yyy, Galaxis, jaki clickbait!! LPS który poruszył niebo i ziemię?! Żal PL!!!!11!!
- Nie, nie mogę się z Tobą zgodzić. Zdobycie go kosztowała zachodu naprawdę wielu ludzi.

Omg, co ja robię? Piszę z samą sobą. Masakra. To chyba objawy schizofrenii... Zostawmy to!

W każdym razie, tak jak sobie odpisałam, zdobycie Tomka było kłopotliwe nie tylko dla mnie, ale dla przynajmniej trójki ludzi. Zacznijmy więc wszystko od samego początku...:

Wracając z basenów (patrz; notka 37) przeglądałam ogłoszenia na OLX. Znalazłam tam gigantyczny zestaw Littlest'ów za ok. 400 zł. Były tam całkiem przyzwoite figurki. 'Kurczę, trochę dużo.' - pomyślałam i już miałam wyjść, lecz nagle dostrzegłam naszego przystojniaka! Nie mogłam odpuścić! Przecież mam tak mało collie... Postanowiłam, że bezwzględnie muszę go zdobyć - naturalnie za okazyjną cenę ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Napisałam SMS do sprzedawcy. Niemalże natychmiast mi odpowiedział. Wszystko było super - miałam zapłacić 15 zł i... okazało się, iż wysyłka jest niemożliwa! Nikt z Was sobie nie wyobraża jak ogromna była moja wściekłość! 'Co by tu wykombinować?' - głowiłam się przez parę minut, aż wreszcie pomyślałam racjonalnie - 'Sprawdzę lokalizacje!'. Była to chyba moja najlepsza życiowa decyzja xD. 'Cholera, Pomorze Zachodnie!' - euforia zniknęła. Musiałam wymyślić coś innego. Tylko co? Tu również umknęła mi rzecz jakże oczywista - mam rodzinę na Pomorzu! I to w tym samym mieście! Genialnie. Wystarczyło tylko zapytać babcię o współpracę. Zgodziła się. Ekstra! Odpisałam sprzedawcy, że znalazłam osobę, która mogłaby odebrać dla mnie figurkę. Gościu troszkę się zdziwił, jednak nie zaprzeczył.

Gdy wróciłam do domu ponownie zatelefonowałam do babci. Dokładnie jej wytłumaczyłam, co kupuję oraz jak wygląda przedmiot mojego zainteresowania. Na początku nie mogłyśmy się dogadać, bo coś przerywało i babcia myślała, iż chodzi mi o jakieś LPD 😂 (to jest zbiór programów do obsługi drukarek, jakby ktoś nie wiedział xd). W końcu jednak 'Pan Zasięg' dał nam normalnie się porozumieć.

Następnego dnia ów sprzedawca miał przywieźć figurkę do domu mojej babci. Nic. Pod koniec dnia jednak dał znać, że coś mu wypadło i niestety nie mógł się stawić. Okay. Ciśnienie mi skoczyło, jednakże nie miałam się czym martwić. Nazajutrz pojawił się w drzwiach z Tomaszem. To była dopiero połowa sukcesu. Plan został zrealizowany w 50%.
Akurat wtedy wyjeżdżałam na dwa tygodnie, na wakacje, więc moja babcia nie spieszyła się z wysyłką. W gruncie rzeczy - co się dziwić?

Na pocztę zostało oddelegowanych paru moich kuzynów. Babcia zaadresowała, natomiast oni tylko dostarczyli.

Około dwa dni po powrocie z mojej 'ekspedycji' paczuszka dotarła. Babula przeszła samą siebie! Mój Tomeczek był zapakowany w dwie koperty (jedną zwykłą, jedną walentynkową), strojny woreczek (taki jaki dają przy zakupie biżuterii na straganach), gazetę oraz watę. Mama się śmiała, iż było tak dobrze zapakowane, że nawet cyrkon wyszedłby bez najmniejszego szwanku :')


Heh, teraz już znacie całą historię. Powiedzcie czyż nie dużo zachodu? Może ja coś źle ujęłam, ale serio nie było łatwo to zorganizować.

Wypadałoby wspomnieć coś o charakterku naszego nowego przyjaciela. Zaczęłam go powoli układać.

Ekhehem (kaszlę)! Co Wy na to, abym uchyliła Wam rąbka tajemnicy?

Powiadają, iż Tomek choruje na ciężką schizofrenię. Lecz, czy to prawda? Od najmłodszych lat nasz collie ma najrozmaitsze widzenia. Widzi; zmarłych, anioły, demony i od czasu do czasu Świętych. Wszyscy mówią, że zwariował oraz starają się odizolować go od społeczności. Tak przynajmniej było w jego starym mieście. Nie chcieli go tam. Ludzie, wbrew pozorom, ogromnie się go bali. Dlatego Tomasz został wysłany tu, do mojego miasta - Moon Light Valley (lub Fields Of Invisibility). Tutaj pomocy udzieliła mu królowa - miejska Gigantka, znana z kontaktów z Zaświatami, Strefą Astralną oraz Alternatywną Rzeczywistością. Dowiedział się od niej, iż ma nadnaturalne zdolności i musi nieźle harować, aby je rozwinąć. Głębsza analiza ukazała, że nasz collie jest... dzieckiem indygo! On jednakże o tym nie wie. To pozostało już pomiędzy królową Star Song, a innymi miejskimi Gigantami.

To wszystko o Tomeczku :3 Całkiem ciekawie, co? Uwielbiam ten fragment z dziećmi indygo - #TeorieSpiskoweForever♡!

O Tomku to by było na tyle. Naprawdę polubiłam tego osobnika xD.

Teraz wróćmy na 'ludzką Ziemię'. Szkoła... Tia... Jedyna fajna rzecz w tym demonicznym miesiącu to mój nowy plecaczek :)

Ładny?
 ̶M̶a̶m̶ ̶Ś̶w̶i̶e̶ż̶a̶k̶a̶.̶

Pisałam, co prawda, o tym wcześniej, ale zmieniam szkołę. Chciałabym bardzo gorąco podziękować loke za rady i wsparcie <3
Moim marzeniem było wyrwać się z tamtej dziury, jednakże i tak mam trochę stracha. Heh, wierzę, że będzie dobrze, ponieważ, że tak powiem, mam znajomości w tamtej klasie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Trzymajcie za mnie kciuki! ;D

Chciałabym jeszcze ogromnie podziękować Białej Panterze za śliczny rysunek ❣

Miałam wstawić go już dawno, lecz niestety totalnie wyleciało mi to z głowy. W każdym razie jest boski <3 Baaaardzo dziękuję!!!!

Zmierzamy chyba ku końcowi/końcu tego posta. Dzisiaj nie odpowiem na komentarze, ponieważ z każdą sekundą tracę wenę twórczą, a nie mam zamiaru robić tego 'na odwal się'. Muszę się naładować xD.

Oki, będę spadać B)
Do zobaczenia,
no i cześśśś!
~GalaxisLPS

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

41) OSZUKANO MNIE NA OLX!

Witojcie!

Na wstępie bardzo chciałabym Was przeprosić za moją malutką aktywność w świecie LPS'owych blogów. Nie chodzi tu już o samą rzadkość wrzucania, przeze mnie, postów, ale o brak większej aktywności na Waszych blogach. Ostatnio mam wszystko zawalone i naprawdę trudno mi znaleźć chwilkę. Biorę jeszcze udział w konkursie ArensiLPS, muszę więc wziąć się w garść i wykrzesać przynajmniej dwie godzinki na zrobienie pracy :3

Tak btw to (jakby ktoś się nie domyślił xD) przeszłam pierwszy etap! Należało w nim przerobić pewne zdjęcie. A oto te moje nieszczęsne 'wypociny':

Tematyka była dowolna.
Uważam, iż wyszło mi nie najgorzej :)

Oczek, wstępuś, jak zwykle, zaliczony możemy przejść do bardziej interesującej kwestii. Mianowicie! Oszukano mnie na OLX... Nie w taki sposób jak w notce numer czternaście, nie, nie, nie! To co teraz Wam przedstawię, będzie milion razy gorsze!

Zaczęło się od tego, że napisałam SMS do pewnej kobiety, sprzedającej zestaw LPS z Corgi, Shortem i Chow-Chow'em. Co ja Wam tu będę opisywać? Macie fotkę!

No i dobra, luz, wszystko fajnie - ona odpisuje mi, że już sprzedany. To ja na to - Okay,  ̶l̶u̶z̶y̶ ̶r̶a̶j̶t̶u̶z̶y̶, niech Pani napisze, gdyby coś się zmieniło. Po pewnym czasie dostałam wiadomość o treści '... jeśli jest Pani nadal zainteresowana zestawem LPS z OLX to jest on nadal dostępny.'. Oczywiście trochę się podjarałam oraz odpisałam, iż naturalnie, że kupuję. I tu bajkowa historia o kupowaniu Littlest'ów się kończy...

Dzień później poprosiłam ową Panią o screena ogłoszenia, ponieważ zapomniałam dodać go sobie do ulubionych. Nic. Do następnego dnia nie dostałam odpowiedzi. Z racji, iż jestem osobą ogromnie niecierpliwą dopomniałam się. Po pięciu godzinach otrzymałam fotografię zakupionych przeze mnie figurek. Dalej była tylko czysta formalność. Wpłata pieniędzy i te sprawy.

Zestaw kupiłam i zapłaciłam, około 29 lipca, następnie pojechałam na wakacje. Byłam na nich dwa tygodnie i liczyłam, że jak tylko wejdę do klatki schodowej zobaczę piękne, boskie, upragnione Awizo. Zawiodłam się... Cholera, ja rozumiem, aby paczka szła tydzień, ale dwa tygodnie? Z Polski!? To już gruba przesada!

Zdenerwowana napisałam do sprzedawczyni, czy już wysłała. Jak pewnie każdy się spodziewa, nigdy nie dostałam odpowiedzi. Męczyłam ją SMS'ami z wszystkich telefonów jakie miałam pod ręką; od taty, od mamy, ode mnie... Próbowałam nawet dzwonić, ale ona ewidentnie odrzucała połączenia. Ygh... W końcu pogroziłam jej policją. Wiem, że to tylko LPS, ale tu chodzi także o samą zasadę! Tak się nie powinno robić!

Policja chyba podziałała, ponieważ trzy dni później dostałam paczuszkę.

Różniła się ona jednak zamówieniem. Hhh, przynajmniej coś dostałam, nie wrzuciłam pieniędzy w błoto.

Naturalnie, później próbowałam ponowne nawiązać kontakt, jednakże bezskutecznie.

Przez parę dni trzymałam moje nowe nabytki w woreczku, z nadzieją zwrotu i otrzymania prawdziwego zamówienia, natomiast uznałam to za niemożliwe i powitałam nowych mieszkańców miasta.

Byłam nawet dzisiaj z nimi u babci. Powolutku, powolutku, ale kształtują sobie historię i charaktery! Zdradzę Wam, iż są spokrewnieni, są oszustami (ciekawe dlaczego...) i pochodzą z Meksyku.

Teraz po kolei!

Oto dowódca całej trupy - El Koral Denkabras. Sama wymyśliłam to imię i nazwisko C: Ma on dwadzieścia parę lat i jest mistrzem przekrętów oraz gry w pokera. Ma za sobą czarną przeszłość i myśli, że aby przetrwać w tym dziwnym świecie musi kraść, zabijać itd. Chce jak najlepiej dla swoich młodszych kuzynów, nie pozwoli na to by poszli w jego ślady i wpadli w to 'mafiowskie' bagno.

Poznajcie owego kuzyna i współpracownika Korala - El Makumba Banjao. To bardzo niesforny dzieciak. Mimo, iż ma zaledwie jedenaście lat to obrzydliwie klnie, używa bardzo wulgarnego słownictwa. Ma on jednak ogromną zaletę - jest cholernie mądry. Wie nawet więcej niż część dorosłych. Interesuje się wieloma sprawami i ma bzika na punkcie historii.

Podczas jednego z napadów stracił ogon. Osobiście traktuje to jako symbol męstwa i zaciętości w walce. Koral załamuje nad nim ręce. Makumbie nie da się już pomóc... To wszystko, to... już go zniszczyło. Nie dawno dowiedział się od kuzyna, że tu, w moim mieście, będzie musiał iść do szkoły. Nawet nie wiecie w jaką wpadł furię! Przecież ona go już nic nie nauczy...!

Ostatnim przybyszem jest Seniorita Lotta. Akurat ta figureczka mi się powtórzyła. Na razie nie powiem Wam, co z nią zrobię. Dowiecie się w swoim czasie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Lotta wielokrotnie pomagała kuzynom w najrozmaitszych napaściach. Była przedmiotem, jakby to nazwać... zauroczenia? Wyglądało to tak, że np. udawała biedną, bezdomną dziewczynkę i prosiła, dajmy na to, strażnika o pomoc, o szklaneczkę wody. W czasie gdy ten zajmował się małą, Koral oraz Makumba wślizgiwali się i rabowali, co się dało.
Denkabras ma zamiar zmienić jej tożsamość i wysłać na koniec świata. Nie chce on, aby niewinne dziecię musiało cierpieć za jego grzechy... Lotta chce jednak być taka jak on. Koral to jej autorytet, cokolwiek by nie zrobił, ona zawsze będzie go wielbić. I kochać - przecież to jej kuzyn!

Mniej-więcej tak prezentuje się nasza meksykańska grupa oszustów.
Dla Makumby wysłuchajcie pewnej piosenki:

Genialna nuta xD

Ogółem to wymyśliłam, że oni jakoś wykiwali Petki, które miały do mnie przyjechać i zamiast nich władowali się do paczki-samolotu :'D

Teraz zaprezentuję Wam dodatki:

A więc tutaj mamy taki eukaliptus/sasafras/drzewo. Powiem szczerze, może się świetnie przydać do filmów i sesji ;D

I tu reszta. Możemy dostrzec okulary (od Korala B)), różowe ubranko oraz jakieś dziwne pastelowo-fioletowe coś. Naprawdę nie mam zielonego pojęcia cóż to za kuriozum xD.

Oki, chyba to by było na tyle :3

Dziś jest 28.08.2017. Dokładnie za tydzień zaczyna się szkoła! Kurczę, trochę się denerwuję, ponieważ będę nowa w klasie! Tak, zmieniam szkołę! Tamta to była masakra... Zapomnijmy o tym! Cieszmy się chwilą (czyli wakacjami^^) i życzmy powodzenia ofiarom reformy edukacji. Ehhh, jestem tym nieszczęsnym rocznikiem, który jako pierwszy zaliczy siódmą klasę... Boże broń...

Stwierdzam, iż szmat czasu nie odpowiadałam na komki - trzeba to, rzecz jasna, nadrobić!

Karmel ♥ ~ On cały jest zły xD. Dziękuję bardzo <3

Tajemniczy świat LPS ~ Ooo, jak słodko^^! Oczywiście strasznie współczuję incydentu z rowerem :)

Plam LPS ~ Dzięki wielkie!

Kawaii LPS ~ Ogromnie dziękuję! Zakopane fajne miasto ;D Mam tam niedaleko ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Hipis (Egon) ~ Rudy również podbił moje serce ;) Szczerze, odkąd zobaczyłam tę fontannę czułam, iż muszę zrobić na niej zdjęcie jakiegoś PetShop'ka xD. Jeśli chodzi o politykę jestem za mądrymi ludźmi. Czy w naszym kraju tacy są? - to już kwestia osobistych poglądów. Zdradzę tyle, że jak usłyszałam o tych licznych, nieraz niepotrzebnych i szkodliwych reformach, miałam ochotę emigrować z Polski. Nie pogardziłabym mieszaniem w Anglii, czy USA.
Ojej, z Cejrowskim coś mi się 'pomylało' :'D

loke♥ ~ Też mi się nawet podobają :3 Achhhh, te długopisy... Szkoda, że bardzo, ale to BARDZO trudno je zmyć :C. Spróbuję (i Tobie też radzę) spirytusem. Raz coś mi tam pomógł ;)
Z tą bramą - walczyli o wolność, ale czy do końca ją teraz mamy? - oto jest pytanie. W mediach coraz większa propaganda...
Heh, ten mój kursor-robaczek xD.
Ojej, miło to słyszeć! Super, że tak myślisz ^^! Thx <3

No i proszę! Odpisane :)

Na samo zakończenie dodam, że usunęłam ten kanał o MSP i mam nowy (znowu). Ja mam jakąś obsesję xD. W każdym razie nazywa się on WiecznaMSP. To taka lepsza reaktywacja PolskiejPralinki. Mam nadzieję, że jest mniej żałosny niż jego nazwa :') Mam tam już, uwaga, uwaga, dwa filmy! Kurde, jadę po bandzie XDD.

I na sam koniec powiem, iż skończyłam prawie całe Wodospady Cienia Po Zmroku! Czemu ja to piszę? Wspominałam o tym? Raczej nie... Trudno! Wiedzcie, że to genialny cykl! Kocham Cię C.C. Hunter <3333

Będę już spadać, ponieważ umówiłam się na spacer z przyjaciółką, która przyjechała z Anglii. Weźmiemy jeszcze mojego pieska i będzie ekstra! Kilka dni może nie być wpisów, bo dziewczyna, której imienia nie podam, ponieważ prawdopodobnie ona tego nie chce, przychodzi do mnie na trzy/cztery dni na noc! Musimy nagadać się na zapas xD

Na więc co?
Do napisania,
no i cześśś :*
~GalaxisLPS