środa, 25 stycznia 2017

9) G4, sezon 3 serialu Littlest Pet Shop i likwidacja LPS?!

Hejka!
Wracam po króciutkiej zimowej przerwie :3 Jak już wcześniej pisałam, moja nieobecność spowodowana była wyjazdem na ferie. W domu byłam już, co prawda, w zeszły piątek, natomiast nie pisałam bo nie miałam o czym.

Ferie ogólnie były mega fajne. Spędziłam je z moją przyjaciółką. Całe dnie spędzałyśmy razem. Razem jeździłyśmy na narty, razem jadłyśmy, razem spędzałyśmy czas. Jednakże gdybym miała wystawić ocenę moim feriom w skali 0/10 dałabym 6/10. Dlaczego nie 10/10??? Ponieważ drugiego, czy tam trzeciego dnia dostałam grypy... No niestety, na nartach byłam tylko dwa razy... Pech nad pechami!

Dobra, przejdźmy do bardziej LPS'owych tematów.
Wczoraj byłam u babci. Trochę mi się nudziło postanowiłam więc pooglądać telewizję. Chwyciłam za pilota i włączyłam pierwszy lepszy kanał (bodajże była to dwójka). Wyskoczyło mi to:


Reklama serialu Littlest Pet Shop... Bardzo interesujące... W tym miejscu zazwyczaj pojawiają się reklamy czegoś, co po prostu się nie sprzedaje. Widzicie twarz tej Blythe? Czy tylko mi wydaje troszeczkę zniekształcona. Z boku jest komunikat ''naciśnij 0''. Ok, naciskam. Mówiąc szczerze myślałam, iż wyskoczą mi wszystkie odcinki tego sezonu (#dzieckowwielkimświecie). Jednak nie. Zawiodłam się.


Tylko to. Tylko taki plakat... Swoją drogą, to już trzy sezony?! Próbowałam to oglądać jeden jedyny raz i w życiu bym nie powiedziała, iż to ma już prawie pięć lat (10 listopada 2012)! Przez pięć lat nasze kochane G2 nie leżały na sklepowych półkach... W sumie nic, ale to nic nie miałabym do tego serialu, gdyby nie sam fakt, że LPS zostały przez niego pokrzywdzone. Teraz będzie gównoburza: 'Nie jesteś kolekcjonerką jak nie podobają ci się G4 i ich nie kupujesz' No, ok, ale skoro idziemy takim tokiem myślenia to kupujmy również G1. To też są w końcu LPS. Jeśli nie masz żadnego petka z tej serii to o tytule kolekcjonerskim możesz zapomnieć. Doprawdy... Po co mam kupować coś co mi kompletnie się nie podoba? Po co? Aby pokazać innym, że jestem taka zajebista i mam Petshopy z każdej generacji? Chyba, że komuś się podobają, bo prawdę mówiąc, niektóre mogłabym sobie kupić. Jedyna rzecz jaka podoba mi się w tej generacji to domki. Są świetne do filmów. Wracając do tematu samego serialu: ''Czy on (jakby to powiedzieć) bankrutuję?'' Słyszałam dużo na temat: 'Hasbro zerwało umowę z serialem', ale czy to prawda? Jeśli nie, to dalej będzie to samo... G3, G4, G5, G6 itd. A co będzie jeśli tak? Jest kilka opcji:



● Nic się nie zmieni:
Dalej będą produkować G4, różnica będzie jednak taka, że nie będą to postacie z serialu.

● Nowa generacja:
Hasbro może stwierdzi, iż chce zacząć wszystko od początku i stworzy całkowicie nową generację...

● Powrót G2:
Możliwy był by także powrót G3, jednakże nie sądzę, bo była to najgorzej sprzedająca się generacja (mi się nawet podobała).

● Dezaktywacja Littlest Pet Shop:
Jest to chyba najmniej prawdopodobna opcja, ponieważ LPS to wisienka na torcie firmy Hasbro, jednak wszystkiego można się spodziewać. Problemy z rozwiązaniem umowy... i te sprawy.

Teraz pobawię się w wróżbitę (XD).
12 czerwca 2018 roku G2 powróci.
Jeśli tak się stanie... to kurde LOL!!!

Na tym zakończę mojego dziwnego posta. Miał być o moim tukanie..., tukanie! Właśnie! Nawet o nim nie wspomniałam! Napiszę o nim w następnej notce. Filmik z otwierania znajdziecie na moim kanale na YouTube:

https://www.youtube.com/watch?v=UedAgoN_j6M

Nie będę przedłużać,
do napisania,
PA <3

sobota, 14 stycznia 2017

8) Zimowe info ❄

Hej, hej, hej!
Na wstępie chce przeprosić za błędy itd., ponieważ piszę z telefonu, wiecie.... autokorekta i te sprawy... 😂 Sorki również, że nie odpowiadam na komki, ale jest to notka INFORMACYJNA. Pragnę Was wszystkich poinformować, iż wpisy nie będą pojawiać się przez następny tydzień. Dlaczego??? A no dlatego, że Ślązocy (ja 😹) mają ferie i wyjeżdżam. Jeśli chodzi o jakąś ewentualną aktywność w social mediach będzie to Instagram. Będę robiła dużo zdjęć LPS'ów na śniegu. Oczywiście z całego wyjazdu zdam Wam relacje jak wrócę 😄!

🌸 🌸 🌸

Na tym kończę...

🌸 🌸 🌸

~ Do napisania, papa! ♡

piątek, 13 stycznia 2017

7) Bulldog z Costco Carry Case || Ryży w wielkim świecie #1

Hejo :3
Jak już po samym tytule możecie się spodziewać, przyszedł mój bulldog!


O i tutaj odpowiedzi na komentarze:
~Kawaii Irin~
Moja klasa taka fajna nie jest... Niektórym można zaufać, ale nie wszystkim... (XD dramaturgia)....
~+loke+~
Tak zniszczyłaś moje marzenia 😂. Przesadziłam z tym, że to aż TAKI WIELKI unikat, ale sama zobacz:

To jest duplikat. Zduplikowany petek oraz numerek. Może i unikalny nie jest, ale specjalny w pewnym aspekcie.
~Maskonur~
Od tamtego wydarzenia minęło dwa lata. Mam nadzieję, że u mnie też już zapomnieli :D

Dobra, przechodzimy do bulldoga z Costco Carry Case.
Na temat tego zestawu oraz mojego pieska chciałam zrobić taką bardzo dokładną notkę ze wszystkimi ciekawostkami i informacjami. Prawda jest jednak taka, iż w internecie nie ma KOMPLETNIE NIC na ten temat. Za bardzo nie ma też pokazanego samego tego zestawu. Jednakże znalazłam dwie opcje:

Może on wyglądać tak.
Albo tak.
We wcześniejszym wpisie pisałam, że jest to ten drugi zestaw, i tej opcji się trzymam. Nie widać tu, co prawda, bulldoga (ten w okienku to jakiś inny), ale wydaje mi się, iż jest tam mopsik.

Bulldog wygląda tak:
To miało być takie artystyczne zdjęcie, ponieważ zdmuchnęłam świeczkę i leciał dym. Niestety coś nie poszło po mojej myśli 😭

Ok, tutaj wyraźniejsze zdjęcie:

 Mamy zdjęcie, to możemy przechodzić do opisu!

imię: Ryży
wiek: jeszcze nie wiem...
charakter: jajcarz 😂😜
zawód: szlachta nie pracuje (status z FB) 😆
partner: brak (na razie!)

A więc tak, historii jako takiej, jeszcze nie ma. Mam go od wczoraj i nie zdążyłam jej wymyślić. Jednak mogę Wam o nim powiedzieć, że to wielki, ale to wielki żartowniś. Jest rudy, a ''Rudy to nie kolor włosów... rudy to charakter 😜 '' Nie mam nic do rudych (sama chciałabym mieć taki kolor włosów), ale to powiedzenie strasznie mi się podoba. Ogólnie to nienawidzę stereotypów, ale ten jest wyjątkiem.

Teraz trochę o jego wyglądzie. Ryży jest rudy i ma zielone oczy (normalnie ''Ania z Zielonego Wzgórza''). O! Wpadł mi pomysł na kawałek jego historii!

Rozsiądźcie się wygodnie zaczynam opowiadanie!
Ryży pochodzi z Avonlea z Kanady. Jako dziecko wychowywał się na farmie, tam pomagał przy krowach, kurach itd. Zawsze miał potrzebę wyjechania do wielkiego miasta. Nienawidzi wsi, ani domów (kocha bloki). Marzy o tym aby zamieszkać w ogromnym mieście. W wieku dwudziestu lat opuścił rodzinną miejscowość i wyjechał do Moon Light Valley (lub Field Of Invisibility Valley). ''Jest lepiej, ale nie jest idealnie'' - powiada ''Jestem stworzony do wyższych celów, niż siedzenie na tyłku w biurowcu, czy przy krowach'' I tak Ryży postanowił rozpocząć działalność miejskiego komika. Nie jest to łatwe zadanie... W mieście nie ma żadnych lokalów. Menadżerów też tu brakuje... Lecz nasz mistrz ciętej riposty się nie podda. ''Jak nie wzbije się na szczyt, to najwyżej upadnę...''. Jak potoczą się losy naszego bohatera? Czy stanie się on nowym Charlie Chaplin? Dowiecie się w następnej notce XD. Tak walę teraz takie CDN 😂

Miało być o wyglądzie, skończyło się na Chaplinie :'D
No, więc wracając do look'u (wtf) naszego przyjaciela (wtf×2). Jest on cieniowany oraz posiada czerwony magnes:



Troszeczkę zużyty, ale co tam? Jest on z 2004r., z zestawu Costco Carry Case.

UNIKALNOŚĆ

Pewnie wszyscy wiecie, że Ryży jest unikatem. Ale dlaczego? Był on w trudno dostępnym zestawie jako bonus. To tyle. W 2013 zajmował dziewiąte miejsce pod względem unikalności. Teraz raczej też.

Ogółem to nie uwzględniam G4 pod względem unikalności. Ja ich w ogóle nie traktuje jak LPS 😂 Dobra, niektóre traktuję. W sumie nwm czemu to napisałam... To nie jest noteczka temu poświęcona. No trudno. To na koniec zrobię taki jakby mem XD

LPS kiedyś.
LPS dziś.

Nie wiem czy zrozumieliście, ale chodzi o to, iż kiedyś to były takie ładne, zwiewne, w zgodzie z naturą, a teraz to takie 2/10. Pozdrawiam tych, którym się to podoba. Osobiście znam osobę, która powiedziała mi w twarz: ''Te stare Littlest'y to gówno, te nowe są takie fajne''. Żal PL - kto w ogóle wymyślił to sformułowanie...? Interesujące.

Ja już będę kończyć ten wpisek-lisek 😂 bo robi się troszkę dziwnie...

Tutaj linkacz do otwierania bulldoga:


https://www.youtube.com/watch?v=NJZqjfr1u0I

Pozdro, papatki 🤘✌️

czwartek, 12 stycznia 2017

6) Wpadka na polskim - Czy zbieranie LPS jest infantylne?

Odpowiedzi na komentarze:
~Maskonur~
Sprawdziłam i ten kanał Paulinki Sob nazywa się jednak Paulciak *.*. Tutaj masz linka:

https://www.youtube.com/channel/UCUhgqRrc4JFpeUMObWy4yuw
~ +loke+
~
Serio też go chciałaś 😂?? No widzisz, świat jest mały XD
Hejoski!! 😍
Wczoraj przeglądałam moje LPS... i po tym co zobaczyłam, długo nie umiałam się pozbierać. Wszystkie moje spanielki (5) miały obdarte noski z farby! Nawet nie wiecie jak się wkurzyłam! To przez to cholerne pudełko! Gdy trzymamy Pet Shopy w pudełku, to rzecz jasna, często w nim grzebiemy. Podczas takiego 'rozkopywania' figurki ocierają się o siebie w związku z czym, niektóre tracą kolor, a niektóre go dostają.

 Mój ukochany chihuahua fuzzy - Chill - ma zarysowane oczko! Wodą nie da się zmyć, a lakierem wolę nie próbować, ponieważ zejdzie jeszcze cała farba. Makabra.

U Suzany odwrotna sytuacja. Dużą część noska ma zdartą 😭

Lecz w tym wszystkim jest jeden plus...

Przestawiłam i przerobiłam moją szafkę nocną na regał dla LPS. I.... tam, tam, tatam.... rodzice zgodzili się na półki! Tak w najbliższym czasie zostaną zamontowane. Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę! Marzenia się spełniają (nie spełniają się, usunęli gimnazjum)!

🌸 🌸 🌸

Przechodząc już do tematu notki: Czy zbieranie LPS jest infantylne/dziecinne? Może zacznę od pewnej historii z życia...:

W lutym 2015r. byłam w czwartej klasie. Razem z moimi dwiema BFF (Monika i Ewelina 💖) zbierałyśmy Littlest Pet Shop. Wiecie..., lekcje normalnie mijały, wszystko ok, aż tu nagle nadeszła pewna lekcja polskiego... Naszym zadaniem domowym było napisanie o tym co się zbiera (bądź tym co by się chciało zbierać). Na początku wszystko mijało wedle naszej codziennej rutyny. Pani otworzyła dziennik, sprawdziła obecność oraz kazała nam zapisać temat. Zaczęło się niepozornie. Wszystko normalnie. Lekcja leciała i leciała, pani gadała o jakiejś gramatyce, a ja siedziałam spokojnie w ławce. Zbliżał się koniec lekcji... ''Proszę odczytać zadanie domowe!'' - nauczycielka zwróciła się do jednego chłopaka. Przeczytał. Pisał, że chce kolekcjonować znaczki. Na ofiarę poszła tym razem dziewczyna. Kolekcjonowała ona pocztówki. Jeszcze jeden chłopak... On zbierał samochodziki Hot Wheels, klasa się tym nie wzruszyła. Dzwonek. Myślałam, że umrę ze szczęścia. ''Nie zapytała mnie! Jeeeej!!'' - pomyślałam. Przeliczyłam się. Pani zatrzymała wychodzących i spytała mnie ''Olu, a ty co kolekcjonujesz?''. Zmieszałam się. Nie wiedziałam co powiedzieć. W głowie miałam pustkę. ''Littlest Pet Shop'' - odpowiedziałam. Klasa wybuchnęła śmiechem. Niektórzy chłopacy o mało nie poprzewracali się ze śmiechu. Wstyd. Byłam pośmiewiskiem przez następne dwa tygodnie.

Oto historia z życia. Wyobrażacie sobie?! Jeden chłopak zbierał Hot Weels'y i nikt do niego nic nie miał. Ja zbierałam LPS i stałam się klasowym dziwakiem (dobra może nie aż tak). Dlaczego tak się stało? Między innymi dlatego, że w ten czas do sklepów weszło G4. Przepraszam najmocniej wszystkich fanów tej generacji, ale moim zdaniem wygląda ona mniej poważnie niż G2. Wszystko przez ten serial. Ludzie z mojej szkoły skojarzyli Littlest Pet Shop z tym serialem. Wiele razy próbowałam obejrzeć jakiś odcinek do końca, ale nie umiałam. Gustuję w innych typach 'filmu'. To jest - moim zdaniem - troszeczkę dziecinne... Jak by coś, ja się z nikogo nie wyśmiewam, po prostu piszę moje zdanie. Teraz zadajmy sobie znów to pytanie:
- Czy zbieranie LPS jest infantylne/dziecinne?
- Zależy jak się zbiera.
Gdy głębiej się tym interesujesz jesteś kolekcjonerem. Nie zbierasz kolorowych figurek do zabawy (ja się nadal bawię 🙈), ale z pasji. Jak jeszcze nagrywasz o nich na YT, piszesz bloga czy rysujesz to pogłębiasz inne zainteresowania. Tak sobie ostatnio myślałam - LPStube to tak jakby mieszanina różnych kultur oraz subkultur. To społeczność, której członkowie zazwyczaj interesują się takimi rzeczami jak; rysowanie, pisanie i nagrywanie. Czy na artystów mówi się, że są dziecinni? Nie. Jednakże zawsze oni w świecie nie są rozumiani. My, nasza LPS'owa społeczność to artyści. Popatrzmy choćby na SuzanęGinger (tak znowu ona XD), zaczynała na Pet Shop'owym blogu, a teraz pisze wiersze i stara się o ich wydanie. Czyż to nie jest wspaniałe?! Inni Nas nie rozumieją, ponieważ albo nie mają wyobraźni, albo po prostu są to osoby kierujące się stereotypami. Ludzie myślące w ten sposób zazwyczaj mają taką siatkę myślową:
Littlest Pet Shop → zabawka dziecko infantylność.

Cała ta moja wpadka na polski miała swoje jakieś plusy.
Zrobiłam 'dila' z taką dziewczyną. Dałam jej osiem stickersów z Lidla, a ona oddała mi wszystkie swoje LPS (miała tylko dwa) 😂. W tym ogromnego unikata! Duplikata numerkowego. Bulldoga #722. Mam też tę kotkę! Są to perełki mojej kolekcji!

  imię: Tofi
wiek: około 40 😂
zawód: nauczycielka polskiego
charakter: flegmatyk
partner: Rex (z Mangozjeba)


imię: Szafirka
wiek: 15
zawód: uczeń
charakter: perfekcjonista
partner: Chill (patrz pierwsze zdjęcie)

Tak, oto moje śliczne duplikaty. Ten bulldog na eBay'u kosztuje sześć dych! Kotka dwadzieścia.
Od tej dziewczyny dostałam również dalmatyńczyka #2344 sparkle:

imię: Wiktoria
wiek: 17
zawód: uczeń i była piosenkarka
charakter: zołza
partner: brak

🌸 🌸 🌸

Dobra, pora chyba zakończyć już tę noteczkę.
Udało się Wam kiedyś zgarnąć unikaty od nic nie podejrzewających znajomych?
Pochwalcie się tym w komentarzu!

🌸 🌸 🌸

~Pa, pa 💞


środa, 11 stycznia 2017

5) LPS: Unikaty i popy - co je różni?? || Littlest Pet Shop

Hej, hej, hej!
Już na samym początku tej notki chcę podzielić się z Wami dwoma zdjęciami!
Oto one:

Pragnę pogratulować tej osobie kreatywności. Po pierwsze to nie jest kot, ale pies (jest to pierwszy wyprodukowany LPS przez firmę Hasbro). Po drugie jeśli się coś sprzedaję, warto zwracać uwagę na pisownie, aby zachęcić klienta (kotekk - dwa 'k'). No i po trzecie - ten podpis. Nie no, po prostu to mnie rozwaliło '...lepszy niż shorthair' XD. Jak kiedyś powtórzy mi się jakiś (np.) królik to też tak zaspamię: Littlest Pet Shop LPS królik króliczek zając zajączek lepszy od dog shorthair spaniel jamnik collie porównywalny z Comic Con Kitty tanio unikat trudnodostępny ...
Brawo dla takich ludzi. Teraz wszyscy bijemy brawo... *klaszczę*

Jak pewnie zauważyliście zaczęłam podpisywać zdjęcia. Co mnie do tego skłoniło??? A no to:

Tak jest to komentarz Igi z 2011. Znalazłam go przez czysty przypadek. Stary, ale pomocny. Wam też radzę podpisywać fotki, które wstawiacie na bloga, aby uniknąć konfliktów.

🌸 🌸 🌸

Dobra myślę, iż możemy przejść do naszej notki.
Tematem jej są popy i unikaty LPS. Nie znajdziecie w tym poście zdjęć oraz opisów poszczególnych figurek. Ten wpis chcę poświęcić na dość irytującą mnie rzecz... A mianowicie chodzi o mylenie popa z unikatem. Zacznijmy od prostej definicji:

POP LPS - jest to pięć kształtów LPS'ów należących do grupy 'popularnych'. Popami są: spaniele, coolie, dogi, shorthairy oraz jamniki (pk). Petki te są pożądane przez kolekcjonerów, ponieważ w 2010 roku na zagranicznym YouTube pojawił się serial LPS POPULAR, a aktorami były właśnie PetShopy tych kształtów. Przypuszcza się, że nazwa POP LPS pochodzi od nazwy tego serialu. LPS'y te są drogie tylko i wyłącznie dlatego, że są popularne.

Unikat LPS - jest to LPS trudno dostępny, najczęściej dodawany jako bonus do konkretnego zestawu niedostępnego w Polsce. O unikatach nie można powiedzieć, czy są drogie czy nie. Istnieje możliwość zakupienia ich za 20zł, ale także za 300.

Wiem co myślisz...: ''Ta Galaxis myśli, że jestem taki/taka głupi/a! To przecież jest proste! Każdy to wie!
Tu Cię zaskoczę, nie wszyscy to wiedzą. Aby się o tym przekonać wystarczy wpisać frazę 'LPS unikat' do wyszukiwarki w Allegro. Wyskoczą wtedy rakowiska shorthairów, spanieli, dogów itd., podpisane jako unikat. Ludzie, pop i unikat to co innego... Ok, nie mam nic do tych, co nie interesują się głębiej tym co zbierają i tylko kupują by mieć, ale niech nie nazywają się kolekcjonerami. O, no i na przykład, jak ktoś, śmie nazywać się kolekcjonerką mówiąc na każdego petka z magnesem 'unikat', jest to strasznie smutne. Zainteresujmy się tym co kupujemy. To tak jakbym, załóżmy, kolekcjonowała garnki (XD) i przyjęłabym, że te bez pokrywek to rondle (to nie miało sensu).


Dobra, są również wyjątki mojej teorii. Comic Con Kitty jest popem i (WIELKIM) unikatem. Dwa w jednym! Natomiast w tej całej notce chcę przekazać, nie to, że popy nie mogą być unikalne. Nie. Chcę przekazać, iż stwierdzenie 'pop' rożni się od stwierdzenia 'unikat'. I to tyle.

Moja notka już powoli dobiega końca. Mam więc dla Was komunikat:
ZAINTERESUJCIE SIĘ TYM CO ZBIERACIE
bo jeśli nie macie pojęcia, chociażby, co to jest Biały Golden Retriever, to nie możecie nazwać się kolekcjonerami...

Wpis dość kontrowersyjny, ale prawdziwy.

🌸 🌸 🌸

Planuję zrobić posta o unikatkach. Tylko to mi troszkę zajmie, ponieważ chcę jak najwięcej o nich napisać. Muszę więc poszukać informacji.

Skoro już o unikatach mowa, wczoraj zamówiłam sobie Bulldoga z zestawu Carry (jak ja to nazywam). W 2013 był na dziewiątym miejscu pod względem unikalności! To jego zestaw:

Bulldog  siedzi tam w okienku.
To zdjęcie z mojej aukcji:

Czyż nie jest on śliczny?! I to jeszcze tak tanio! Dwie godziny błądziłam po Allegro, aby go znaleźć. Gdy przyjdzie na pewno wrzucę odpakowanie na mój kanał! Na blogu oczywiście też coś napiszę :)

🌸 🌸 🌸

Kończę.
~bey, bey <3