niedziela, 17 września 2017

43) One nam dają wsparcie 💪

~No witam, witam!

Nie było mnie tu aż dwa długie tygodnie... Trochę słabo. Ostatnio coś krucho u mnie ze systematycznością. Blog pustoszeje, YouTube również świeci nicością :C Miałam zamiar dzisiaj nagrać Shopping, jednakże los się temu kompletnie sprzeciwił - przygotowałam sobie wszystkie moje nowe LPS, dodatki oraz domek i... okazało się, że kamera jest rozładowana. Dobra, podłączyłam ją. Gdy było 100% musiałam nadrabiać zaległości szkolne z uwagi na moją piątkową nieobecność, wiecie, przeziębienie i te sprawy :P Później przyszła do mnie koleżanka, ponieważ zmieniam klasę (tak już na początku roku iksdi) i musiałyśmy porównać zrealizowany materiał, abym nie miała braków. Posiedziałyśmy, pośmiałyśmy się, było ogółem bardzo fajnie, ale godzinkę przed naszym spotkaniem dostałam niewyobrażalnej chrypy! Brzmiałam jak pociąg... Tak btw - któż chciałby oglądać pokazywanie PetShop'ków przez zepsutą lokomotywę XDD?

Dzisiejszy wpis-lis prawdopodobnie będzie ciut krótszy. Z góry chcę jeszcze przeprosić za moją, zapewne, koszmarną gramatykę. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, iż raczej większość przecinków oraz innych znaków interpunkcyjnych jest źle użyta. Sory - czytacie posta niedoszłego dyslektyka :'D

W tej notce porozmawiamy sobie na temat wsparcia, które dają nam Littlest Pet Shop. Myślę, iż wiecie, co mam na myśli.

Petki towarzyszyły mi praktycznie we wszystkich życiowych momentach - tych złych, tych dobrych oraz tych niemających większego znaczenia. Były ze mną prawie zawsze (nie biorąc pod uwagę lat 2011-2012, gdyż wtedy oddelegowałam je na około półtora roku do babci).

Swego czasu, dość dawno temu, byłam zapalonym kupcem magazynu ''Zakątek Zwierzątek''. Nie wiem, czy on dalej istnieje, jednakże był to oficjalny magazyn LPS. Ogólnie, jak w każdej prasie tego rodzaju, ludzie przysyłali listy, zdjęcia oraz króciutkie historie. Jak dziś pamiętam, że pewna dziewczynka wyznała, iż denerwuje się pierwszego dnia pierwszej klasy i, dla otuchy, zabierze ze sobą Peteczki na rozpoczęcie. Być może napisała tak, by brzmiało to lepiej, by znaleźć się w ''Zakątku Zwierzątek''... Szczerze - nie wiem i nigdy się tego nie dowiem, jedno jest jednak pewne - dla mnie jest to słodkie. Okay, wiem, iż Nasza Bohaterka szła do pierwszej pedałówy (podstawówki, gdyby ktoś nie zajarzył), jednakże, moim zdaniem, takowe postępowanie przedstawia wielką siłę Littlest'ów! Owa dziewczynka widziała w nich swoją ostoję, coś co ją uspokoi. Czy to nie jest piękne?

5 września 2017 roku rozpoczęłam naukę w nowej szkole, w klasie siódmej. Mimo, iż w porównaniu do Naszej Bohaterki, jestem dość 'stara', na rozpoczęcie również wzięłam LPS! Może to i śmieszne, ale mi na serio pomogło. Jestem osobą na pozór skrytą, nieśmiałą, natomiast świadomość, iż w mojej angielskiej torebeczce znajduje się jeden z moich ulubieńców, dodawała mi sił. Bardzo się denerwowałam. Przyznam, że początek roku był beznadziejny, lecz teraz, jak na razie, świetnie czuję się w tej sql! Jest (jak na razie) miliard razy lepsza od poprzedniej! Woo, oby tak dalej!

Zamieszczam Wam tu focię mojej towarzyszki - Plam. Ta taka dziwno-zielona plama to moja torebka. Uchwyciłam akurat moment wkładania do niej Plam.

Na osłodzenie tych dni przesiąkniętych nauką rzeczy, których i tak nigdy nie wykorzystacie, wstawię parę wakacyjnych zdjęć. Nie LPS'owych...

Nie raz pokazałam mordę w internecie, nie jest to dla mnie coś niewyobrażalnego, jednakże przyznam, iż wyszłam tu naprawdę niekorzystnie. Jestem osobą cholernie niefotogeniczną, zasłaniając więc ryj, oszczędzam Wam krwotoku gałek ocznych.

Tutaj troszkę oddalone :) Zdjęcie wykonała moja przyjaciółka, która mieszka w Anglii - ostatnie trzy tygodnie wakacji była w Polsce! Moja radość była nieskończona! Dostałam od niej cztery Petki, ale to już tak na marginesie xD

No i ostatnie zdjęcie. Ta ludzka kropka to ja, psia - Pusia, pies stojący najbliżej kadru - Kuleczka.

He he, nie ma jak zabawy na śląskich polach. Jakby ktoś pytał było genialnie. Strzeliłyśmy około dwustu fotek.... To zdecydowanie za dużo dla mojego Samsunga :'D

Ów notka-kotka jest króciutka... Co ja zrobię? Jak jesteś chory, jest ci wszystko jedno. Następną poświęcę na... - muszę najpierw wymyślić co (;

Do napisania,
no i cześśś^^
~GalaxisLPS

piątek, 1 września 2017

42) LPS który poruszył niebo i ziemię

~Selam!
Po drugiej stronie monitora oczywiście GalaxisLPS ;)

Wiecie co jest dzisiaj? Pierwszy września... A co to oznacza? Początek piekła... - szkoły, jakby ktoś nie zajarzył. Ugh, nawet nie mam kupionych zeszytów, o książki się nie martwię, ponieważ nieszczęsny rocznik siódmej klasy dostaje za darmo. Jak ja bym chciała iść do gimnazjum...

O pierdołach popiszę później, teraz zajmijmy się czymś ważniejszym.
A więc tak; mam nowego collie! Co prawda jest on u mnie już prawie miesiąc, jednakże dopiero teraz zebrałam w sobie siły na notkę.

Wygląda on tak:
Jak widzicie, ma na imię Tomasz, a jego numerek to #2452. Dobra, zwolnijmy troszkę! Dlaczego akurat Tomasz? Jak już wspominałam we wcześniejszych postach, będąc nowicjuszem w internetowym świecie LPS, często oglądałam Paulinkę Sob.  ̶N̶i̶e̶ ̶ś̶m̶i̶e̶j̶c̶i̶e̶ ̶s̶i̶ę̶!̶ ̶M̶i̶a̶ł̶a̶m̶ ̶d̶z̶i̶e̶s̶i̶ę̶ć̶ ̶l̶a̶t̶!̶ W jej najnowszym jak i ostatnim filmie pt. ''Ukryta Prawda'' wystąpiła właśnie ta figurka. Nosiła ona imię Tomasz. To chyba wszystko wyjaśnia. Hmm, myślę, iż nic już nie muszę dodawać.

-Yyy, Galaxis, jaki clickbait!! LPS który poruszył niebo i ziemię?! Żal PL!!!!11!!
- Nie, nie mogę się z Tobą zgodzić. Zdobycie go kosztowała zachodu naprawdę wielu ludzi.

Omg, co ja robię? Piszę z samą sobą. Masakra. To chyba objawy schizofrenii... Zostawmy to!

W każdym razie, tak jak sobie odpisałam, zdobycie Tomka było kłopotliwe nie tylko dla mnie, ale dla przynajmniej trójki ludzi. Zacznijmy więc wszystko od samego początku...:

Wracając z basenów (patrz; notka 37) przeglądałam ogłoszenia na OLX. Znalazłam tam gigantyczny zestaw Littlest'ów za ok. 400 zł. Były tam całkiem przyzwoite figurki. 'Kurczę, trochę dużo.' - pomyślałam i już miałam wyjść, lecz nagle dostrzegłam naszego przystojniaka! Nie mogłam odpuścić! Przecież mam tak mało collie... Postanowiłam, że bezwzględnie muszę go zdobyć - naturalnie za okazyjną cenę ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Napisałam SMS do sprzedawcy. Niemalże natychmiast mi odpowiedział. Wszystko było super - miałam zapłacić 15 zł i... okazało się, iż wysyłka jest niemożliwa! Nikt z Was sobie nie wyobraża jak ogromna była moja wściekłość! 'Co by tu wykombinować?' - głowiłam się przez parę minut, aż wreszcie pomyślałam racjonalnie - 'Sprawdzę lokalizacje!'. Była to chyba moja najlepsza życiowa decyzja xD. 'Cholera, Pomorze Zachodnie!' - euforia zniknęła. Musiałam wymyślić coś innego. Tylko co? Tu również umknęła mi rzecz jakże oczywista - mam rodzinę na Pomorzu! I to w tym samym mieście! Genialnie. Wystarczyło tylko zapytać babcię o współpracę. Zgodziła się. Ekstra! Odpisałam sprzedawcy, że znalazłam osobę, która mogłaby odebrać dla mnie figurkę. Gościu troszkę się zdziwił, jednak nie zaprzeczył.

Gdy wróciłam do domu ponownie zatelefonowałam do babci. Dokładnie jej wytłumaczyłam, co kupuję oraz jak wygląda przedmiot mojego zainteresowania. Na początku nie mogłyśmy się dogadać, bo coś przerywało i babcia myślała, iż chodzi mi o jakieś LPD 😂 (to jest zbiór programów do obsługi drukarek, jakby ktoś nie wiedział xd). W końcu jednak 'Pan Zasięg' dał nam normalnie się porozumieć.

Następnego dnia ów sprzedawca miał przywieźć figurkę do domu mojej babci. Nic. Pod koniec dnia jednak dał znać, że coś mu wypadło i niestety nie mógł się stawić. Okay. Ciśnienie mi skoczyło, jednakże nie miałam się czym martwić. Nazajutrz pojawił się w drzwiach z Tomaszem. To była dopiero połowa sukcesu. Plan został zrealizowany w 50%.
Akurat wtedy wyjeżdżałam na dwa tygodnie, na wakacje, więc moja babcia nie spieszyła się z wysyłką. W gruncie rzeczy - co się dziwić?

Na pocztę zostało oddelegowanych paru moich kuzynów. Babcia zaadresowała, natomiast oni tylko dostarczyli.

Około dwa dni po powrocie z mojej 'ekspedycji' paczuszka dotarła. Babula przeszła samą siebie! Mój Tomeczek był zapakowany w dwie koperty (jedną zwykłą, jedną walentynkową), strojny woreczek (taki jaki dają przy zakupie biżuterii na straganach), gazetę oraz watę. Mama się śmiała, iż było tak dobrze zapakowane, że nawet cyrkon wyszedłby bez najmniejszego szwanku :')


Heh, teraz już znacie całą historię. Powiedzcie czyż nie dużo zachodu? Może ja coś źle ujęłam, ale serio nie było łatwo to zorganizować.

Wypadałoby wspomnieć coś o charakterku naszego nowego przyjaciela. Zaczęłam go powoli układać.

Ekhehem (kaszlę)! Co Wy na to, abym uchyliła Wam rąbka tajemnicy?

Powiadają, iż Tomek choruje na ciężką schizofrenię. Lecz, czy to prawda? Od najmłodszych lat nasz collie ma najrozmaitsze widzenia. Widzi; zmarłych, anioły, demony i od czasu do czasu Świętych. Wszyscy mówią, że zwariował oraz starają się odizolować go od społeczności. Tak przynajmniej było w jego starym mieście. Nie chcieli go tam. Ludzie, wbrew pozorom, ogromnie się go bali. Dlatego Tomasz został wysłany tu, do mojego miasta - Moon Light Valley (lub Fields Of Invisibility). Tutaj pomocy udzieliła mu królowa - miejska Gigantka, znana z kontaktów z Zaświatami, Strefą Astralną oraz Alternatywną Rzeczywistością. Dowiedział się od niej, iż ma nadnaturalne zdolności i musi nieźle harować, aby je rozwinąć. Głębsza analiza ukazała, że nasz collie jest... dzieckiem indygo! On jednakże o tym nie wie. To pozostało już pomiędzy królową Star Song, a innymi miejskimi Gigantami.

To wszystko o Tomeczku :3 Całkiem ciekawie, co? Uwielbiam ten fragment z dziećmi indygo - #TeorieSpiskoweForever♡!

O Tomku to by było na tyle. Naprawdę polubiłam tego osobnika xD.

Teraz wróćmy na 'ludzką Ziemię'. Szkoła... Tia... Jedyna fajna rzecz w tym demonicznym miesiącu to mój nowy plecaczek :)

Ładny?
 ̶M̶a̶m̶ ̶Ś̶w̶i̶e̶ż̶a̶k̶a̶.̶

Pisałam, co prawda, o tym wcześniej, ale zmieniam szkołę. Chciałabym bardzo gorąco podziękować loke za rady i wsparcie <3
Moim marzeniem było wyrwać się z tamtej dziury, jednakże i tak mam trochę stracha. Heh, wierzę, że będzie dobrze, ponieważ, że tak powiem, mam znajomości w tamtej klasie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Trzymajcie za mnie kciuki! ;D

Chciałabym jeszcze ogromnie podziękować Białej Panterze za śliczny rysunek ❣

Miałam wstawić go już dawno, lecz niestety totalnie wyleciało mi to z głowy. W każdym razie jest boski <3 Baaaardzo dziękuję!!!!

Zmierzamy chyba ku końcowi/końcu tego posta. Dzisiaj nie odpowiem na komentarze, ponieważ z każdą sekundą tracę wenę twórczą, a nie mam zamiaru robić tego 'na odwal się'. Muszę się naładować xD.

Oki, będę spadać B)
Do zobaczenia,
no i cześśśś!
~GalaxisLPS

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

41) OSZUKANO MNIE NA OLX!

Witojcie!

Na wstępie bardzo chciałabym Was przeprosić za moją malutką aktywność w świecie LPS'owych blogów. Nie chodzi tu już o samą rzadkość wrzucania, przeze mnie, postów, ale o brak większej aktywności na Waszych blogach. Ostatnio mam wszystko zawalone i naprawdę trudno mi znaleźć chwilkę. Biorę jeszcze udział w konkursie ArensiLPS, muszę więc wziąć się w garść i wykrzesać przynajmniej dwie godzinki na zrobienie pracy :3

Tak btw to (jakby ktoś się nie domyślił xD) przeszłam pierwszy etap! Należało w nim przerobić pewne zdjęcie. A oto te moje nieszczęsne 'wypociny':

Tematyka była dowolna.
Uważam, iż wyszło mi nie najgorzej :)

Oczek, wstępuś, jak zwykle, zaliczony możemy przejść do bardziej interesującej kwestii. Mianowicie! Oszukano mnie na OLX... Nie w taki sposób jak w notce numer czternaście, nie, nie, nie! To co teraz Wam przedstawię, będzie milion razy gorsze!

Zaczęło się od tego, że napisałam SMS do pewnej kobiety, sprzedającej zestaw LPS z Corgi, Shortem i Chow-Chow'em. Co ja Wam tu będę opisywać? Macie fotkę!

No i dobra, luz, wszystko fajnie - ona odpisuje mi, że już sprzedany. To ja na to - Okay,  ̶l̶u̶z̶y̶ ̶r̶a̶j̶t̶u̶z̶y̶, niech Pani napisze, gdyby coś się zmieniło. Po pewnym czasie dostałam wiadomość o treści '... jeśli jest Pani nadal zainteresowana zestawem LPS z OLX to jest on nadal dostępny.'. Oczywiście trochę się podjarałam oraz odpisałam, iż naturalnie, że kupuję. I tu bajkowa historia o kupowaniu Littlest'ów się kończy...

Dzień później poprosiłam ową Panią o screena ogłoszenia, ponieważ zapomniałam dodać go sobie do ulubionych. Nic. Do następnego dnia nie dostałam odpowiedzi. Z racji, iż jestem osobą ogromnie niecierpliwą dopomniałam się. Po pięciu godzinach otrzymałam fotografię zakupionych przeze mnie figurek. Dalej była tylko czysta formalność. Wpłata pieniędzy i te sprawy.

Zestaw kupiłam i zapłaciłam, około 29 lipca, następnie pojechałam na wakacje. Byłam na nich dwa tygodnie i liczyłam, że jak tylko wejdę do klatki schodowej zobaczę piękne, boskie, upragnione Awizo. Zawiodłam się... Cholera, ja rozumiem, aby paczka szła tydzień, ale dwa tygodnie? Z Polski!? To już gruba przesada!

Zdenerwowana napisałam do sprzedawczyni, czy już wysłała. Jak pewnie każdy się spodziewa, nigdy nie dostałam odpowiedzi. Męczyłam ją SMS'ami z wszystkich telefonów jakie miałam pod ręką; od taty, od mamy, ode mnie... Próbowałam nawet dzwonić, ale ona ewidentnie odrzucała połączenia. Ygh... W końcu pogroziłam jej policją. Wiem, że to tylko LPS, ale tu chodzi także o samą zasadę! Tak się nie powinno robić!

Policja chyba podziałała, ponieważ trzy dni później dostałam paczuszkę.

Różniła się ona jednak zamówieniem. Hhh, przynajmniej coś dostałam, nie wrzuciłam pieniędzy w błoto.

Naturalnie, później próbowałam ponowne nawiązać kontakt, jednakże bezskutecznie.

Przez parę dni trzymałam moje nowe nabytki w woreczku, z nadzieją zwrotu i otrzymania prawdziwego zamówienia, natomiast uznałam to za niemożliwe i powitałam nowych mieszkańców miasta.

Byłam nawet dzisiaj z nimi u babci. Powolutku, powolutku, ale kształtują sobie historię i charaktery! Zdradzę Wam, iż są spokrewnieni, są oszustami (ciekawe dlaczego...) i pochodzą z Meksyku.

Teraz po kolei!

Oto dowódca całej trupy - El Koral Denkabras. Sama wymyśliłam to imię i nazwisko C: Ma on dwadzieścia parę lat i jest mistrzem przekrętów oraz gry w pokera. Ma za sobą czarną przeszłość i myśli, że aby przetrwać w tym dziwnym świecie musi kraść, zabijać itd. Chce jak najlepiej dla swoich młodszych kuzynów, nie pozwoli na to by poszli w jego ślady i wpadli w to 'mafiowskie' bagno.

Poznajcie owego kuzyna i współpracownika Korala - El Makumba Banjao. To bardzo niesforny dzieciak. Mimo, iż ma zaledwie jedenaście lat to obrzydliwie klnie, używa bardzo wulgarnego słownictwa. Ma on jednak ogromną zaletę - jest cholernie mądry. Wie nawet więcej niż część dorosłych. Interesuje się wieloma sprawami i ma bzika na punkcie historii.

Podczas jednego z napadów stracił ogon. Osobiście traktuje to jako symbol męstwa i zaciętości w walce. Koral załamuje nad nim ręce. Makumbie nie da się już pomóc... To wszystko, to... już go zniszczyło. Nie dawno dowiedział się od kuzyna, że tu, w moim mieście, będzie musiał iść do szkoły. Nawet nie wiecie w jaką wpadł furię! Przecież ona go już nic nie nauczy...!

Ostatnim przybyszem jest Seniorita Lotta. Akurat ta figureczka mi się powtórzyła. Na razie nie powiem Wam, co z nią zrobię. Dowiecie się w swoim czasie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Lotta wielokrotnie pomagała kuzynom w najrozmaitszych napaściach. Była przedmiotem, jakby to nazwać... zauroczenia? Wyglądało to tak, że np. udawała biedną, bezdomną dziewczynkę i prosiła, dajmy na to, strażnika o pomoc, o szklaneczkę wody. W czasie gdy ten zajmował się małą, Koral oraz Makumba wślizgiwali się i rabowali, co się dało.
Denkabras ma zamiar zmienić jej tożsamość i wysłać na koniec świata. Nie chce on, aby niewinne dziecię musiało cierpieć za jego grzechy... Lotta chce jednak być taka jak on. Koral to jej autorytet, cokolwiek by nie zrobił, ona zawsze będzie go wielbić. I kochać - przecież to jej kuzyn!

Mniej-więcej tak prezentuje się nasza meksykańska grupa oszustów.
Dla Makumby wysłuchajcie pewnej piosenki:

Genialna nuta xD

Ogółem to wymyśliłam, że oni jakoś wykiwali Petki, które miały do mnie przyjechać i zamiast nich władowali się do paczki-samolotu :'D

Teraz zaprezentuję Wam dodatki:

A więc tutaj mamy taki eukaliptus/sasafras/drzewo. Powiem szczerze, może się świetnie przydać do filmów i sesji ;D

I tu reszta. Możemy dostrzec okulary (od Korala B)), różowe ubranko oraz jakieś dziwne pastelowo-fioletowe coś. Naprawdę nie mam zielonego pojęcia cóż to za kuriozum xD.

Oki, chyba to by było na tyle :3

Dziś jest 28.08.2017. Dokładnie za tydzień zaczyna się szkoła! Kurczę, trochę się denerwuję, ponieważ będę nowa w klasie! Tak, zmieniam szkołę! Tamta to była masakra... Zapomnijmy o tym! Cieszmy się chwilą (czyli wakacjami^^) i życzmy powodzenia ofiarom reformy edukacji. Ehhh, jestem tym nieszczęsnym rocznikiem, który jako pierwszy zaliczy siódmą klasę... Boże broń...

Stwierdzam, iż szmat czasu nie odpowiadałam na komki - trzeba to, rzecz jasna, nadrobić!

Karmel ♥ ~ On cały jest zły xD. Dziękuję bardzo <3

Tajemniczy świat LPS ~ Ooo, jak słodko^^! Oczywiście strasznie współczuję incydentu z rowerem :)

Plam LPS ~ Dzięki wielkie!

Kawaii LPS ~ Ogromnie dziękuję! Zakopane fajne miasto ;D Mam tam niedaleko ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Hipis (Egon) ~ Rudy również podbił moje serce ;) Szczerze, odkąd zobaczyłam tę fontannę czułam, iż muszę zrobić na niej zdjęcie jakiegoś PetShop'ka xD. Jeśli chodzi o politykę jestem za mądrymi ludźmi. Czy w naszym kraju tacy są? - to już kwestia osobistych poglądów. Zdradzę tyle, że jak usłyszałam o tych licznych, nieraz niepotrzebnych i szkodliwych reformach, miałam ochotę emigrować z Polski. Nie pogardziłabym mieszaniem w Anglii, czy USA.
Ojej, z Cejrowskim coś mi się 'pomylało' :'D

loke♥ ~ Też mi się nawet podobają :3 Achhhh, te długopisy... Szkoda, że bardzo, ale to BARDZO trudno je zmyć :C. Spróbuję (i Tobie też radzę) spirytusem. Raz coś mi tam pomógł ;)
Z tą bramą - walczyli o wolność, ale czy do końca ją teraz mamy? - oto jest pytanie. W mediach coraz większa propaganda...
Heh, ten mój kursor-robaczek xD.
Ojej, miło to słyszeć! Super, że tak myślisz ^^! Thx <3

No i proszę! Odpisane :)

Na samo zakończenie dodam, że usunęłam ten kanał o MSP i mam nowy (znowu). Ja mam jakąś obsesję xD. W każdym razie nazywa się on WiecznaMSP. To taka lepsza reaktywacja PolskiejPralinki. Mam nadzieję, że jest mniej żałosny niż jego nazwa :') Mam tam już, uwaga, uwaga, dwa filmy! Kurde, jadę po bandzie XDD.

I na sam koniec powiem, iż skończyłam prawie całe Wodospady Cienia Po Zmroku! Czemu ja to piszę? Wspominałam o tym? Raczej nie... Trudno! Wiedzcie, że to genialny cykl! Kocham Cię C.C. Hunter <3333

Będę już spadać, ponieważ umówiłam się na spacer z przyjaciółką, która przyjechała z Anglii. Weźmiemy jeszcze mojego pieska i będzie ekstra! Kilka dni może nie być wpisów, bo dziewczyna, której imienia nie podam, ponieważ prawdopodobnie ona tego nie chce, przychodzi do mnie na trzy/cztery dni na noc! Musimy nagadać się na zapas xD

Na więc co?
Do napisania,
no i cześśś :*
~GalaxisLPS

sobota, 19 sierpnia 2017

40) Zakończona wyprawa

Siema!!!
A oto i ja Galaxis :)

Na wstępie, chcę Was poinformować o tym, iż wróciłam już dość dawno, natomiast dopiero teraz biorę się za pisanie.
Przyznam szczerze; miałam wiele roboty. Pierwszym moim celem było nadrobienie zaległości na YouTube, kręcenie Magii Cienia, pisanie scenariuszu itd. Drugim, skończenie cyklu ''Wodospady Cienia Po Zmroku'' oraz wystawienie na OLX moich starych zabawek (lalki Barbie, koniki Filly, Biżu itp.). W między czasie kończyłam jeszcze domek dla Giny i Amber (jutro post o nim :3). Ostatnimi dwoma celami, jeszcze do końca niezrealizowanymi, była reaktywacja PolskiejPralinki i założenie kanału o tematyce Star Stable. Cały czas jestem w trakcie tworzenia, ale z ręką na sercu mogę Wam podać linkacze:

POLSKAPRALINKAMSP (MSP) - https://www.youtube.com/channel/UCGiJjHQ325ZTReYW12uYsPA

NEELYNN (SSO) - https://www.youtube.com/channel/UCc7eP7JWtpD7O5fdhuXzeiQ

Wiem, że Lynn prezentuje się jak kanał vlogowy, jednakże mogę Was zapewnić, iż pojawiać się będzie tam TYLKO Star Stable ;D

Jakiś jeszcze news? Raczej nie. Dwa dni temu, przyszedł do mnie nowy Collie, ale pokażę Wam go w innym wpisie. Achh, jaka z nim była historia :')

Do rzeczy!
Dzisiaj zaprezentuję Wam głównie fotki z Ekspedycji. Kawa na ławę, nie wydarzyło się nic iście PetShopo-interesującego, poza szczegółem, że w Suwałkach znalazłam G2! Oczywiście kupiłam B) LinkaczeQ do wideo z otwierania macie na końcu posta.

A więc tak:
Pierwszy tydzień spędziliśmy nad morzem, drugi na Suwalszczyźnie. Ogromnie duuużo jeździliśmy na rowerach, a ja, no niestety, nienawidzę tego sportu -.- Co ja poradzę? Jakoś to do mnie nie przemawia... Moi rodzice za to bez kolarstwa nie potrafią żyć! Heh, ale mam farta :/

Pierwsza fotencja z wyjazdu! Widzicie tutaj Lisę na osobliwej plaży w okolicach Mikoszewa. Ugh, chyba przez pięćset metrów musieliśmy tam targać rowery przez piach... masakra.

 Tu zaś do naszej lisicy dołącza Leonarda! Słodko wyglądają :3 Widać ktoś za dziecka rzadko grzebał łopatką w piasku xD


Heh, Rudy całkiem nieźle prezentuje się jako nurek B) Ta przekrzywiona maska dodaje mu uroku!


Ogółem to zawsze wszystkim piszę ''UWAŻAJ WKŁADAJĄC LPS DO SŁONEJ WODY!'', a sama się do tego nie stosuję... Nie bierzcie ze mnie przykładu xD

Zapomniałam wspomnieć, iż w trakcie ekspedycji Angelice (Izumi z Mangozjeba) zaczęło zależeć na Rudiim! Wszystko przez to, że troszkę fochnęła się na swoją przyjaciółkę, spanielkę Ari, a nasz german ją pocieszał i towarzyszył jej w trudnych chwilach. Po tym wszystkim ciutkę zbliżyli się do siebie. Są tylko przyjaciółmi (Rudy ma dziewczynę!), ale kto wie, kto wie... W życiu nigdy nic nie jest na 100% ( ͡° ͜ʖ ͡°)

O wilku mowa! 
Angelika nie mogła być gorsza. Też musiała popływać!

 Znowu Rudii? Coś go tu dużo.
W każdym razie, tu jechaliśmy takim pociągiem wąskotorowym z *gdzieś tam* do Jantaru na obiad. Znajdowała się tam genialna knajpka. Podawali świetne gołąbki. Ochh, narobiłam se smaka xD

 Rudzielec na czyimś rowerze C:

 Nareszcie ktoś inny!
Oto Ari w tym samym pojeździe.


 UWAGA, teraz będzie LISA&FONTANNA TIME iksdi!
Tak btw, to było w naszym nadmorskim ośrodku :)






Przepraszam wszystkich, ale (tak jak zwykle -.-) nie mam fajnych pomysłów na podpisy. Cóż... Mam nadzieję, iż się nie zanudzicie na amen :D

Teraz stety, czy niestety przystopujemy trochę z Peciami. Normalne zdjęcia też muszą być!

Dałam największy rozmiar, ponieważ jest to bardzo ważne miejsce dla NAS, Polaków. W tym oto miejscu, w 1980 roku, odbył się 'Strajk w Stoczni Gdańskiej'. Tutaj nasi rodzice i dziadkowie, z Lechem Wałęsą na czele, walczyli o wolną Polskę, solidarność. Uważam, iż każdy kto określa się mianem 'patrioty', powinien przynajmniej raz w życiu tam zajrzeć.
Taka ciekawostka - konserwator zabytków nie pozwala na likwidacje tej bramy. Nie służy teraz wedle swego przeznaczenia, ale stoi i pełni funkcję rzeźby/pomnika.

Prawda wyszła na jaw... Poza Littlest'ami interesuję się historią oraz polityką. Według mnie są to ciekawe zagadnienia. Co zrobić? - mam dziwne hobby xD

Poznajecie tego Pana?
Tak, to Krzysztof Cejrowski! Spotkaliśmy go przez czysty przypadek na deptaku w Gdańsku! Sprzedawał swoje książki. Żeby nie było zbędnych pytań - zgadza się, był boso ;)


Ostatnim gdańskowym wspominkiem jest ten jakże pyszny lodowy lizaczek.
Dostępne były także Spinnery xd.

Przyszła pora na foteczki-koteczki z Mewiej Łachy. To takie coś na morzu. Ugh, nie wiem jak to wytłumaczyć. Bądź co bądź, było tam prześlicznie <3













Było tam serio dużo ułamków bursztynów. Dość sporo znalazłam. Przydadzą się do filmów i zdjęć ;3

W tym momencie przechodzimy do foteczek z punktu widokowego, lężącego niedaleko Kaliningradu, a potem jedziemy na Suwalszczyznę ;D








Jezuuuuuuusie! To najnudniejsza notka jaką pisałam! W ogóle kogoś obchodzą moje mizerne zdjęcia?! Po co ja to piszę?! Nie lepiej zrobić coś kreatywniejszego?! Rozważę to jak skończę ten nędzny artykuł C:

No, jesteśmy już na 'ziemi suwalskiej', na wsi Giby. Dostaliśmy nadmiar łóżek, więc ja oczywiście pożytecznie je spożytkowałam. Masło maślane.


Właśnie tam odkryłam, że jestem bardziej żałosną osobą niż się wydaję, ponieważ, gdy wrzucałam moje rzeczy to torby, nie zauważyłam, iż długopis był odkręcony i popisał mi Rudego :C




 Ta fotka pochodzi z byłego klasztoru eee..., chyba Dominikanów.

 To właśnie on.

 Tutaj chciałam pokazać, w czym nosiłam Petki. Wiem, mi też BARDZO nie podoba się ta torba... Nie mam innej -.-



 Tutaj byliśmy na rowerku wodnym.








 Tutaj mamy Troki, czyli Litwę.

 A tu już samo w sobie Wilno.



KONIEC!!! NARESZCIE!!!

Cholera, jaki ten wpis jest do dupy. Jak ktoś tego nie zheatuje będzie miło xd.

Dobra, ja już będę spadać. Jest pierwsza w nocy, chce mi się spać i mam zamiar coś jeszcze ogarnąć.

Przepraszam za to badziewie :(
Do napisania!
~GalaxisLPS